od 4 dni jestem w ciągu…
zupelnie jak alkoholik,lekoman,sexoholik czy narkoman…
tylko, ze ja jestem w ciagu obzarstwa..
zazeram to co dzieje sie w mojej glowie,zajadam mysli,sumienie,zagluszam dusze..
zwykle przynosilo to pieprzona ulge…
az do dzis…
wyrzucilam wszytsko z siebie i spuscilam w kiblu…
cala te pustke,zlosc,chaos w glowie…
poczulam ulge..
wiele razy o tym myslalam..ale rozsadek ktorego mi nigdy nie brakowalo powstrzymywal mnie przed tym krokiem..
nigdy nie bylam tak slaba jak teraz…
nigdy to nie ta sama osoba sprzed 2 lat…
nie podoba mi sie to..nie lubie tej Kropki ktora jestem teraz
dzis byl moj pierwszy raz…nie wiem czy ostatni..
boje sie..
po cholere to pisze?
nie wiem…widocznie oczyszczenie w klozecie nie bylo wystarczajace..
0 Odpowiedzi do “pusta…”